Dziesięć lat oszczędzałem na swój pierwszy dom. Kiedy podzieliłem się tą nowiną, mama nie pogratulowała mi, tylko warknęła: „Nie jesteś żonaty. Te pieniądze miały być na ślub twojej siostry”.
Dziesięć lat oszczędzałem na swój pierwszy dom. Dziesięć lat dodatkowych zmian, odwołanych urlopów, odgrzewanych obiadów w biurowych mikrofalówkach i przeglądanie ofert nieruchomości, jakby były pocztówkami z życia, które kiedyś miałem…









