Doris spojrzała w górę na starego ogrodnika, którego zawsze lekceważyła. Ale kiedy nasze oczy się spotkały, zamarła.
„Nie możesz mnie tknąć” – warknęła, machając nożyczkami. „Pozwiemy cię. Jesteś spłukanym staruszkiem. Nie masz pojęcia, z kim masz do czynienia”.
Wziąłem Emily na ręce. Płonęła gorączką, lekka jak dziecko. Wpatrywałem się w oczy Doris.
„Nie, Doris. Nie masz pojęcia, z kim masz do czynienia. Zabijałem gołymi rękami ludzi o wiele groźniejszych od ciebie na trzech kontynentach. A dzisiaj nie przyjechałem tu przycinać róż.”
Wyciągnąłem stary telefon z klapką. „Pułkowniku. Kod czarny. Lokalizacja mojej córki”.
Pełna historia w pierwszym komentarzu
Leave a Comment