Lekarz bije na alarm w sprawie popularnych leków – twierdzi, że mogą powodować niewydolność narządów

Lekarz bije na alarm w sprawie popularnych leków – twierdzi, że mogą powodować niewydolność narządów

W niezliczonych amerykańskich apteczkach stoi znajoma buteleczka. Podobno łagodzi bóle, pomaga zasnąć i łagodzi długie, niespokojne noce. Nazywa się Tylenol PM. Jednak według pewnego specjalisty opieki zdrowotnej, te małe niebieskie tabletki zasługują na drugą szansę – zwłaszcza gdy stosuje się je noc po nocy.

Dr Ethan Melillo, farmaceuta z Rhode Island, nie kryje się z tym. Otwarcie przyznał, że Tylenol PM to jeden z leków, których bardzo nie lubi – co jest niezwykle stanowczym stanowiskiem w medycynie. Jego obawą nie jest to, że lek nie działa. Chodzi o to, że ludzie często go źle rozumieją, zakładając, że jest nieszkodliwy tylko dlatego, że jest znany i dostępny bez recepty.

Tylenol PM: ryzykowna mieszanka dwóch składników
Tylenol PM nie jest pojedynczym lekiem. To połączenie dwóch leków działających razem:

Paracetamol, który łagodzi ból i gorączkę

Difenhydramina, lek przeciwhistaminowy powodujący senność

Na pierwszy rzut oka brzmi to wygodnie – ulga w bólu i pomoc w zasypianiu w jednej dawce. Dr Melillo ostrzega jednak, że ta wygoda może kryć w sobie realne ryzyko, szczególnie w przypadku częstego lub długotrwałego stosowania.

Paracetamol: po cichu szkodliwy dla wątroby
Acetaminofen – ten sam składnik, który znajduje się w zwykłym leku Tylenol – jest jednym z najpopularniejszych leków przeciwbólowych w USA. Jest niedrogi, łatwo dostępny i łagodniejszy dla żołądka niż leki takie jak ibuprofen. Jednak mocno obciąża wątrobę.

Kiedy przyjmujesz paracetamol, wątroba go przetwarza. Podczas tego procesu wytwarzana jest niewielka ilość toksycznego produktu ubocznego o nazwie NAPQI. W normalnych warunkach organizm neutralizuje tę toksynę za pomocą przeciwutleniacza o nazwie glutation, zapobiegając tym samym szkodom.

Problem pojawia się, gdy układ ten jest nadmiernie eksploatowany — zwłaszcza przy wielokrotnym stosowaniu, dużych dawkach lub mieszaniu z alkoholem — co sprawia, że ​​wątroba staje się podatna na uszkodzenia.

Ale jeśli ty:

Przyjęcie zbyt dużej dawki paracetamolu w ciągu jednego dnia,
regularne stosowanie go przez dłuższy czas lub
niski poziom glutationu (co może mieć miejsce w przypadku częstego spożywania alkoholu, niedożywienia lub niektórych schorzeń)
… może spowodować, że wątroba nie będzie w stanie nadążyć. Ten toksyczny produkt uboczny, NAPQI, zaczyna się gromadzić. Wiąże się on z komórkami wątroby, uszkadzając je, a w ciężkich przypadkach powodując niewydolność wątroby.

Dr Melillo twierdzi, że 4000 miligramów acetaminofenu dziennie to maksymalna bezpieczna dawka dla większości dorosłych. To około osiem tabletek Tylenolu PM w ciągu 24 godzin. Zaskakująco łatwo przekroczyć tę granicę – zwłaszcza że acetaminofen jest ukryty w wielu innych lekach dostępnych bez recepty na przeziębienie, grypę lub zatkane zatoki.

Dlaczego tak wielu Amerykanów naraża się na ukryte ryzyko
Eksperci szacują, że mniej więcej co trzeci Amerykanin żyje z jakimś stopniem choroby wątroby – łącznie ponad 100 milionów osób. Wielu z nich może nieświadomie dodatkowo obciążać swoją wątrobę, stosując codziennie leki, które uważają za bezpieczne.

Obawy stały się na tyle poważne, że w 2011 roku amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) podjęła działania. Organy regulacyjne wezwały producentów leków do ograniczenia ilości paracetamolu w lekach złożonych – takich jak Tylenol PM – do 325 miligramów na tabletkę.

Powód był oczywisty: badania wykazały, że wyższe dawki nie przynosiły większego uśmierzenia bólu, natomiast znacznie zwiększały ryzyko uszkodzenia wątroby.

Mimo to Tylenol PM nadal dostarcza 500 miligramów paracetamolu na tabletkę.

Difenhydramina: Teraz śpij, skutki uboczne później
Drugim składnikiem aktywnym leku Tylenol PM jest difenhydramina, lepiej znana jako Benadryl. Ta substancja przeciwhistaminowa wywołuje działanie uspokajające, które pomaga zasnąć. Jednak senność wiąże się z pewnymi kompromisami – zwłaszcza gdy lek jest stosowany regularnie, a nie sporadycznie.

Choć na krótką metę może ułatwiać zasypianie, jego wielokrotne stosowanie może wiązać się z konsekwencjami poznawczymi i neurologicznymi, których wielu użytkowników nie jest w stanie przewidzieć.

Difenhydramina należy do grupy leków znanych jako leki antycholinergiczne, co oznacza, że ​​zakłóca działanie acetylocholiny, substancji chemicznej występującej w mózgu. Substancja ta odgrywa kluczową rolę w pamięci, uczeniu się i ogólnej sprawności poznawczej.

Zbyt częste lub długotrwałe blokowanie acetylocholiny może prowadzić do problemów. Badania wykazały, że osoby stosujące leki antycholinergiczne codziennie przez trzy lata lub dłużej miały o 54% większe ryzyko rozwoju demencji w porównaniu z osobami stosującymi je sporadycznie.

Difenhydramina może również powodować szereg skutków ubocznych, w tym:

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top