„Mój syn wyrzucił mnie ze swojego ślubu, ale następnego ranka zadzwonił i błagał o dokumenty dotyczące jedynej rzeczy, która mi została”.
„Powinieneś iść” – powiedział. Mój syn. Stoi tam w smokingu, za który sam zapłaciłem, a za nim delikatnie migoczą światełka z przyjęcia weselnego, niczym scena z czyjegoś życia. Zespół wciąż…









