Leżałam w szpitalnym łóżku, udając, że straciłam przytomność po zażyciu morfiny, gdy mój mąż pochylił się i wyszeptał: „Kiedy ona odejdzie, wszystko będzie NASZE”.
Leżałam nieruchomo na szpitalnym łóżku, udając, że morfina całkowicie mnie pochłonęła, gdy mój mąż nachylił się i wyszeptał: „Kiedy jej zabraknie, wszystko będzie należało do nas”. Jego pani cicho się…









