Sposób, w jaki to powiedziała, jakby to zawsze była jej praca, jakby nigdy nikt jej nie zapytał, czy tego chce, sprawił, że Nolanowi ścisnęło się w żołądku.
„Maisie” powiedział delikatnie, „gdzie jest twoja mama?”
Jej wzrok padł na dłonie, a palce splatały się ze sobą niczym supełki.
„Nie może wiedzieć, że odeszłam” – powiedziała Maisie. „Jest zdezorientowana. Czasem zapomina o czymś, czasem o mnie, a jak się przestraszy, to się chowa, a do tego jest jeszcze mężczyzna, który czasem przynosi jedzenie i powiedział, że nie wolno mi o nim mówić, bo to tajemnica”.
Nolan poczuł dreszcz na plecach.
„Jaki mężczyzna?” – zapytał ostrożnie i powoli.
Ale karetka już wjeżdżała na izbę przyjęć, drzwi były otwarte, a Rowan wbiegł do środka w jasnych szpitalnych lampach, które sprawiły, że Maisie mrużyła oczy jak ktoś, kto od dawna nie był w czystym świetle jarzeniówek. Komentarze 👎👎👎, Kliknij „Odpowiedz”
Leave a Comment